niedziela, 27 sierpnia 2017

ZAPOWIEDZI KSIĄŻKOWE :)

Zbliża się jesień, długie wieczory, deszcze, pochmurno, ponuro i w ogóle brzydko. Tylko ciepła herbata, kocyk, sweter, ciepłe skarpety i... ukochana książka mogą te dni jakoś upiększyć. 
Dlatego, postanowiłam napisać post o zbliżających się premierach, na które czekam i może Wy czekacie. 
Zazwyczaj wszystkie zapowiedzi spisuję sobie na karteczkach, które później gubię i jak przychodzi co do czego to i tak szukam czy czegoś nie ominęłam. 
Tak więc, moja mądra głowa wymyśliła, że przecież "masz bloga wariatko - możesz napisać post i o niczym nie zapomnisz" - także dziękuje mojemu mądremu mózgowi za to, że po tak długim czasie wpadł na taki pomysł ;) 

1. Colleen Hoover "It Ends with us"


Lily Bloom zawsze płynie pod prąd. Nic dziwnego, że otworzyła kwiaciarnię dla osób, które… nie lubią kwiatów, i prowadzi ją z pasją i sukcesami. Gdy poznaje przystojnego lekarza Ryle’a Kincaida i rodzi się między nimi wzajemna fascynacja, Lily jest przekonana, że jej życie nie może być już lepsze.

Tak mogłaby skończyć się ta historia. Jednak niektóre rzeczy są zbyt piękne, by mogły trwać wiecznie. To, co się kryje za idealnym związkiem Lily i Ryle’a, jest w stanie dostrzec jedynie Atlas Corrigan, dawny przyjaciel Lily. Kiedyś ona była dla niego bezpieczną przystanią, teraz sama potrzebuje takiej pomocy. Nie zawsze jesteśmy bowiem dość odważni, by stanąć twarzą w twarz z prawdą… Szczególnie gdy przynosi ona tylko cierpienie.

Gdyby złamane serce mogło przybrać jakąś formę, stałoby się tą książką. Odważna i głęboko osobista powieść Colleen Hoover zdobyła w 2016 roku nagrodę Czytelników Goodreads Choice Awards za najlepszy romans.

PREMIERA: 2017-10-11
Wydawnictwo: Otwarte

2. Leisa Rayven "Zła Julia"

Cassie przekonała się, że czasem miłość nie wystarczy. Minęło kilka lat, a ona nadal nie wie, dlaczego Ethan odszedł, nie oglądając się za siebie. Kiedy ponownie zjawia się w jej życiu, Cassie musi odegrać najtrudniejszą rolę – przybrać maskę obojętności, podczas gdy jej serce wyrywa się do ukochanego.

Gdy Ethan i Cassie otrzymują angaż do tej samej sztuki, ponownie zbliżają się do siebie. On w głębi duszy wierzy, że dostanie jeszcze jedną szansę, i przyrzeka, że naprawdę się zmienił. Ona wraca myślami do minionego czasu i próbuje zrozumieć to, co się wydarzyło. Przekonuje się jednocześnie, że nadal nie zna całej prawdy o swoim ukochanym.

Czy nieufność rozdzieli ich na zawsze? A może miłość pozwoli im rozpocząć zupełnie nowy akt...?


PREMIERA: 2017-09-11
Wydawnictwo: Otwarte

3. Madelina Sheehan "Niekochana"


Dorothy Kelley jest urodzoną romantyczką, wypatrującą księcia na białym rumaku. Lecz zamiast go znaleźć, w wieku piętnastu lat zachodzi w ciążę. A mając lat osiemnaście, wychodzi za mężczyznę, którego nie kocha. 

Jednak wszystko się zmienia za sprawą Jasona Brady’ego, członka klubu motocyklowego Hell’s Horsemen. Miłość do niego zwala Dorothy z nóg. Ale to wszystko nie jest takie proste. Jase ma żonę i dzieci. Chociaż Dorothy cierpliwie czeka, aż ukochany zostawi dla niej rodzinę, czas mija nieubłaganie. Jej rozgoryczenie wykorzystuje James Young, którego życie jest pełne sekretów.

Kolejne zdarzenia są bolesną podróżą do samopoznania i wybaczenia, podczas której Dorothy uświadamia sobie, że miłość, której wiecznie pragnęła, była zawsze na wyciągnięcie ręki.

To nie jest typowy romans ani przewidywalne love story. To historia kobiety i dwóch mężczyzn połączonych destrukcyjną miłością trwającą przeszło dwadzieścia lat i niszczącą życie tych, którzy jej ulegli.

PREMIERA: 2017-09-13
Wydawnictwo: Czwarta Strona


4. Gabriela Gargaś "Zanim wstanie dla nas słońce"

Stefania jest położną, która kocha swoją pracę. Zawodowe zajęcia angażują ją na tyle mocno, że nawet nie zauważa, kiedy mąż i córka oddalają się od niej. Ona sama z kolei coraz bardziej zbliża się do doktora Wojdara. Romans z lekarzem uruchamia lawinę złych wydarzeń.

Gdy córka Stefanii, Liwia, dowiaduje się o romansie matki, wpada we wściekłość i wyjeżdża na wieś. Tam spotyka Filipa, z którym zachodzi w ciążę. Życie Liwii diametralnie się zmienia, a w trudnych chwilach wspiera ją matka. Asystuje przy porodzie córki, popełnia jednak kardynalny błąd, który zaważy na życiu wielu osób…

Niekiedy miłość opowiada nam swoją własną, smutną historię, a płomienny romans, który miał przynieść odmianę, okazuje się iluzją.

Jednak za popełnione błędy trzeba zapłacić i choć czasu nie można cofnąć, to jednak przy odrobinie dobrej woli losowi można nadać nowy bieg.

Bo przecież na szczęście nigdy nie jest za późno.

PREMIERA: 27 września 2017
Wydawnictwo: Filia

5. H.M. Ward "Zranieni tom 2" 

Powroty do domu wydają się łatwe. Jednak nie są takie dla Sidney. Jej matka umiera, a dziewczyna musi zmierzyć się z przeszłością i spojrzeć w oczy rodzinie, która pozostawiła ją samą w najgorszym momencie jej życia. Nieświadomie Sidney wciąga Petera w swoją przeszłość, gdy konfrontuje się ze swoim eks. Wszystkie najgorsze wspomnienia wracają, a jedyną osobą, która może uratować dziewczynę, jest Peter. Czeka go jednak walka z jego własnymi demonami i z własną rodziną. Dla Sidney Peter jest gotów oddać wszystko, ale czy zdoła jej wybaczyć?

Oto drugi tom historii Sidney i Petera, która zachwyciła setki tysięcy czytelniczek na całym świecie. Przy tej książce będziesz śmiać się przez łzy. Jeśli uwielbiasz historie o miłości, która nie mogła się wydarzyć, i o uczuciu, które zwycięży wszystko, ta książka jest dla Ciebie. Ta opowieść nie pozostanie Ci obojętna!

Premiera: wrzesień 2017 (data przybliżona)
Wydawnictwo: Edito Red


6.Magdalena Kordel "Serce z piernika"

Klementyna – mistrzyni pachnących pierników – całe życie spędziła na walizkach. W najbardziej niespodziewanych momentach babcia Agata brała ją za rękę i ruszały w nieznane.

Dziś w oczach maleńkiej córeczki Dobrochny bohaterka dostrzega własną dawną niepewność i strach na widok babki szykującej się do drogi. Klementyna już wie, że przyszedł czas, by zmienić swoje życie i zacząć spełniać najskrytsze pragnienia.

Ale co ma z tym wspólnego lukrowana piętrowa kamieniczka jak ze snu?

"Serce z piernika" przeniesie cię w świat, w którym najważniejsza jest siła marzeń, a cuda – duże i małe – zdarzają się wtedy, kiedy najbardziej ich potrzebujesz.

PREMIERA: 2017-10-25
Wydawnictwo: Znak



7. Nicolas Sparks "We dwoje" 

32-letni Russell Green ma wszystko: wspaniałą żonę, uroczą 6-letnią córkę, prestiżową posadę dyrektora reklamy w dużej firmie oraz wygodny dom w Charlotte. Jego życie przypomina piękny sen, a szczęście skupia się wokół jego miłości, Miriam. Ale na lśniącej powierzchni idealnej bańki mydlanej zaczynają pojawiać się rysy…

Ku rozpaczy i zaskoczeniu Russa, jego życie niespodziewanie wywraca się do góry nogami. W ciągu kilku miesięcy traci żonę i pracę. Musi zająć się córką i zaadaptować się do nowej rzeczywistości. Przyjdzie mu zmierzyć się z nieznanym, pokonać własne słabości, sięgnąć po umiejętności, z których nigdy nie korzystał. Czeka go wielki emocjonalny test, ale też… niespodziewana nagroda.


PREMIERA: 2017-09-27
Wydawnictwo: Albatros



8. K.A. Linde "Dziewczyna Mojego Brata"


Kiedyś chodziłam z jego bratem. On tego nie pamiętał, a ja wolałabym zapomnieć. Od dawna nie chciałam mieć nic wspólnego z tą rodziną, ale kiedy wróciłam do domu, Jensen Wright wtargnął w mój świat. Miał pewność siebie miliardera i boski seksapil. Nawet ja musiałam ulec naszej wzajemnej fascynacji. Wpasował się w moje życie niczym brakujący kawałek układanki. Szkoda, że zapomniał o tym, co mogłoby nas zniszczyć. Bo Jensen Wright niczym się nie dzieli. Z nikim. A jeśli jego brat odkryje prawdę, wszystko może runąć. Wziąwszy to pod uwagę, czy się nie pomyliłam?

PREMIERA: 2017-09-27

Wydawnictwo: Burda Publishing Polska


9. Laurelin Paige "Gwiazdor" 


Przestań się oszukiwać, mała. Znasz go. Hej, przecież wiem, że go znasz.
Może udajesz, że nie. Może twoja historia przeglądania jest wyczyszczona. Może udajesz oburzoną, kiedy ktoś przy tobie używa słowa na p. Ale nie oszukujmy się. Wiem, że go znasz. Każda zna Logana O’Toole’a – słynnego gwiazdora. Jednak kiedy Devi Dare wkracza w jego życie, nagle zaczyna robić rzeczy kompletnie nie w jego stylu. Na przykład pisze flirciarskie smsy. Albo tworzy całą serię filmów dla dorosłych online, żeby tylko mógł z nią grać. Jeszcze raz. I jeszcze. Przez Devi cały świat Logana się zmienia. Im więcej czasu z nią spędza, tym bardziej zdaje sobie sprawę, że nie jest tym, za kogo się uważał.
Może w sumie wcale go nie znasz.


PREMIERA: 2017-10-26
Wydawnictwo: Kobiece 





Arwen Elys Dayton "Podróżniczka" (tom 2 "Poszukiwaczki")


Znów wróciłam do świata Poszukiwaczy pełnego tajemnic, zagadek, konfliktów i nieporozumień i było warto, bo po pierwszej części czułam niedosyt. 

"Przeszłość jest blisko. I zamierza zniszczyć wszystkich.
Quin Kincaid jest Poszukiwaczką. To wielki honor i tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. Ale to, czego się dowiedziała w noc swojej Przysięgi, zmieniło jej świat na zawsze.
Życie Quin zostało bowiem zbudowane na oszustwie. Tradycja Poszukiwaczy okazała się nie tyle szlachetna, ile brutalna i bezwzględna. Ojciec dziewczyny jest mordercą. Jej wuj – kłamcą. Jej matka – ofiarą. A chłopiec, którego kiedyś kochała, pogrążył się w zemście, mając na swojej liście także jej rodzinę.
Jednak Quin nie jest sama. Shinobu, jej najlepszy przyjaciół i ukochany, to teraz jedyna osoba, której może zaufać. Jedyna osoba, która chce poznać prawdę o Poszukiwaczach równie rozpaczliwie jak Quin.
Ale im głębiej będą grzebać w przeszłości, tym mroczniejsza będzie ich teraźniejszość. Wśród zaginionych dawno temu rodzin Poszukiwaczy i niebezpiecznych sojuszów czai się bowiem coś o wiele groźniejszego: złowrogi plan rozpoczęty wiele pokoleń temu, zdolny unicestwić tradycje Poszukiwaczy na zawsze.
Przeszłość jest blisko. I zamierza zniszczyć wszystkich."

Książka rozpoczyna się kilka dni po starciu na Obeżyświecie. Shinobu - przyjaciel Quin został poważnie ranny, a John, chłopak, którego Quin kochała uciekł wraz z jej athmenem i Młodą Sędzą. Akcja budowana jest od początku, kroczek po kroczku wprowadzałam się w dalsze losy Quin i jej towarzysza. Quin będąc w posiadaniu dziennika matki Johna - Catherine, jest gotowa odkryć co przed laty stało się z Poszukiwaczami. Pragnie rozwiązać zagadkę, dlaczego Poszukiwacze, którzy byli szkoleni do tego, aby pomagać - tak naprawdę było mordercami i wrogami. 
W tej części pojawiają nam się nowe postacie, oraz nowy tajemniczy przedmiot, którym jest - fokal. 


Przyznam, że tą część czytało mi się już dużo prościej, ponieważ po poprzedniej części wiedziałam. kim byli Poszukiwacze, wiedziałam do czego służy athemen. Co prawda w tej części pojawia nam się dużo nowych wątków, ale że tak powiem "byłam w temacie". 

Jeżeli chodzi o bohaterów to Quin jak zwykle wzorowa bohaterka, zawsze rozważna i odważna. Nigdy się nie myli, zawszę postępuje rozsądnie. Nie dość, że jest ładna, mądra, inteligentna, to jeszcze potrafi walczyć i cechuje ją niesamowita odwaga, zazwyczaj to mamy do czynienia z facetami ideałami, a tu proszę - dziewczyna wonder women. Natomiast Shinobu, to właśnie chłopak, który ma słabości, za mało silnej woli i trochę mnie denerwował. Był rozchwiany emocjonalnie - niby kochał Quin, ale pokusy wciąż były silniejsze. Bardzo polubiłam tego chłopaka, jednak w tej części działał mi na nerwy. 
Najbardziej zaskoczyła mnie postać Johna, ponieważ pod okiem Młodej Sędzi szkolił się na Poszukiwacza. Dla przypomnienia, w poprzedniej części John nie dokończył szkolenia na Poszukiwacza. Wciąż błagał Quin, żeby dokończyła szkolenie. Chciał tego za wszelką cenę - nawet raniąc dziewczynę. Jednak w tej części przeszedł przemianę. Dzięki Moud nie zaślepiała go już żądza zemsty. Wciąż pragnął sprawiedliwości dla swojej matki i babki, jednak tym razem słuchał się wszystkich rad Młodej Sędzi.

Moud również się zmieniła. Została ostatnią  "aktywną" Sędzią, bo w poprzedniej części zabiła Średniego Sędziego i teraz podjęła się szkolenia Johna. Na początku miałam z nią wielki problem. Nie wiedziałam, czy ona jest dobra czy zła. Była zagadką, jednak im dłużej czytałam "jej" rozdziały, tym doszłam do wniosku, że ona jeszcze namiesza. I choć, jak twierdzi, że Sędziowie nie mogę nawiązywać żadnych relacji damsko-męskich to ja czuję, że to się zmieni. Oczywiście to tylko moje przypuszczenia. 
Bardzo mi się podobało, że autorka wplotła w całość rozdziały Catherine, co bardzo ułatwiło i rozjaśniło niektóre wątki z poprzedniej części. 
 
Tak jak poprzednio, książka pisana jest w trzeciej osobie. Każdy rozdział jest innego bohatera. Autorka operuje również czasami, a konkretnie rozdziały z perspektywy Catherine. Całość czytało się bardzo dobrze,  można było doskonale zrozumieć całość fabuły. 
Jak na fantastykę, to dla mnie trochę za wolno wszystko się działo. Gdyby książka była nieco krótsza, bo 426 stron uciekania i dociekania to trochę długo to byłoby już wspaniale. Ciągłe szukanie wskazówek bez celu było trochę nudne. Ostatnie 30 stron można powiedzieć, że trzymały w napięciu. 
Już przy pisaniu recenzji poprzedniej części wspomniałam, że książka się ciągnie i jest to ciągłe uciekanie - niestety, w tej części również jest dużo uciekania. Tym razem Quin nie ucieka przed Johnem tylko przed innymi wrogami, którzy chcą odebrać to co - jak im się wydaje - do nich należy. 

Podsumowując - całość mi się podobała. Autorka ma wspaniały styl pisania, co jest ważne przy pisaniu fantastyki. Co ciekawe, to nie jest ostatnia część. Książka kończy się tak, że chciałam zatłuc jednego bohatera - a więc będzie część trzecia. Mam nadzieje, że w kolejnej części autorka postara się, żeby nie było takiego uciekania, tylko akcja była wartka i trzymająca w napięciu.

Przeczytajcie, oceńcie i podzielcie się opinią ;)


Moja ocena: 6/10 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję: 








środa, 16 sierpnia 2017

Mia Sheridan "Bez Uczuć"

                        



"Nieszczęśliwa miłość do Lydii odebrała Broganowi wszystko. Ciężko zraniony staje się wyrachowany i skupia się na swoim biznesie i na zemście. Bo miłość wcale nie jest cierpliwa ani łaskawa.

Życie Lydii wyglądało kiedyś zupełnie inaczej – była bogata, bezpieczna i kochana. Teraz fortuna się od niej odwróciła. Rodzinna firma znalazła się na skraju bankructwa, lecz Lydia zrobi wszytko, by ją uratować. Gdy na jaw stopniowo wychodzą tajemnice jej bliskich, dziewczyna odkrywa, że niebezpieczeństwo może grozić także jej. Nie przypuszcza jednak, że największy cios padnie z najmniej spodziewanej strony...

Czy w sercach Lydii i Brogana na nowo zakwitnie miłość, chociaż wybrali życie bez uczuć?"

Bardzo rzadko zdarza mi się pisać negatywne opinie o książkach. Zazwyczaj wiem, co wybieram i sięgam właśnie po takie książki, które przypadają mi do gustu. Na tą powieść czekałam długo, gdyż po poprzednich częściach miałam nadzieje na kolejną dobrą książkę. Jednak się pomyliłam i to ogromnie.
Zazwyczaj przy pisaniu recenzji książek oceniam trzy aspekty: fabułę, bohaterów i styl. A więc zaczynając od fabuły.
Książka opowiada losy dwojga młodych ludzi Lydii i Borgana, którzy poznali się będąc nastolatkami. Lydia - bogata księżniczka pławiąca się w luksusach i Borgan, który jako nastolatek doznał w życiu więcej bólu i krzywdy, niż nie jeden człowiek w ciągu całego swojego życia. Jednak nie to było głównym wątkiem. Według mnie cała książka opierała się na zemście, za coś co nie zostało do końca wyjaśnione. Późniejsze podejmowane kroki przez bohaterów były wynikiem srogiej zemsty, która była lekkomyślna i bezpodstawna. Moim zdaniem mieli powody, by czuć się źle - oboje, ale jak to mówią - czas leczy rany - jednak nie w tym przypadku. Oprócz tego pojawił się również zły charakter, który napędził całe to koło.

Ale skupiając się na bohaterach. Tu wypowiem się trochę szerzej, zaczynając od Lydii de Havilland.
Bogata dziewczyna, mieszkająca w pięknej posiadłości. Ojciec Lydii był bardzo szlachetnym człowiekiem, prowadził potężną firm i między innymi był chlebodawcą Borgana i jego rodziny. Jednak po śmierci Stuart - brat Lydii przejął rodzinny biznes. Lydia jako nastolatka podkochiwała się w Borganie, chociaż on uważał ją za flirciarę, to i tak nie była mu obojętna, wręcz nie mógł jej się oprzeć. Lydia posunęła się do pewnego kroku, którego później przez lata żałowała. Jednak była nastolatką, podkreślę jeszcze raz - była nastolatką, więc błąd, który popełniła powinno się potraktować wyrozumiale. Po latach okazuje się, że Lydia wcale nie była rozpieszczoną dziewuchą z wyższych sfer, tylko miała poukładane w głowie. Gdy okazuje się, że firma jest na skraju bankructwa wkracza on - Borgan Ramsay. 

Borgan to jest postać, którą od początku nie lubiłam. Rzadko się zdarza, że można nie polubić głównego bohatera, mi osobiście działał na nerwy. Był bystry, inteligentny i oczywiście przystojny. Jak już wspomniałam jako nastolatek wiele wycierpiał, ale zawsze podobała mu się Lydia. Uważał, że taka jak ona nie zwracają uwagi na biedaków, ale się mylił. Po tym co zrobiła Lydia i jej brat zawładnęła nim żądza zemsty.  Tak nią przesiąkł, że aż trudno było mi to czytać. Nie spotkałam się jeszcze w żadnej książce z tak pozbawionym jakiejkolwiek empatii bohaterem. Było mu źle, owszem, ja to rozumiem, ale nie wiem dlaczego nie wyjaśniając do końca wszystkiego, tylko wysnuwając jakieś wnioski można skrzywdzić inną osobę. Owszem później sam musiał wypić piwo, które sobie naważył, jednak to nie zmienia faktu, że w moich oczach bohaterem nie był. 

Tak jak wspomniałam pojawia nam się jeszcze czarny charakter, który jest jak woda na młyn i napędza całe to koło nieporozumień i nieszczęść. Łatwo jest zwalić winę na jedną osobę i wszystko wokoło jest ok. Moim zdaniem to jest właśnie najprostsze rozwiązanie dla autorów, znaleźć trzecią osobę, kozła ofiarnego i wszyscy są zadowoleni... ahh.. 
No i ostatni aspekt czyli styl autorki. I tu właśnie jedyny plus, gdyż jak zawsze styl pisania tej autorki jest niezawodny. Mamy perspektywę Lydii i Borgana, czyli mój ulubiony styl pisania. Czyta się bardzo miło i przyjemnie. Całość jest dopieszczona, aż nadto. Według mnie książka, która liczy ponad 300 stron powinna zmieścić się w 200. Całość byłaby o wiele lepsza, gdyby nie rozwleczone opisy i zastanawianie się nad całym tym bałaganem. Końcówka baaardzo przewidywalna, co też kolejne wielkie rozczarowanie. 


Ale podsumowując, bardzo mi przykro, że to piszę, ale aż trudno mi uwierzyć, że to ta sama autorka, która napisała "Bez słów" czy "Bez winy".
Uważam, że to najsłabsza książka tej autorki, bo zupełnie nie przypomina poprzednich części i szczerze żałuję wydanych pieniędzy na tą książkę. 




Moja ocena 3/10

sobota, 29 lipca 2017

Lisa de Jong "Kiedy pozostaje żal"


Wracam do Was z ciekawą propozycją. Tym razem to trzeci dom serii "Rain". 
Po pierwszych dwóch częściach miałam mieszane uczucia i wahałam się sięgnąć po tą część, jednak gdy tylko wpadła w moje ręce wiedziałam, że nie przestanę, puki jej nie przeczytam. 

"Miałam zaplanowane całe życie. Idealny chłopak. Świetni przyjaciele. Wszystko układało się dokładnie po mojej myśli.
Było tak aż do pewnej feralnej nocy, z której nic nie mogę sobie przypomnieć. To wszystko moja wina, a teraz zostały mi po nim jedynie wspomnienia.

Tonęłam w wyrzutach sumienia, póki Sam Shea nie wrócił do mojego życia i nie pomógł mi się pozbierać. Powoli otworzył moje serce i zamieszkał w nim, zanim się zorientowałam, co właściwie się dzieje. Wiem, że na niego nie zasługuję.

Próbuję poukładać swoje życie na nowo, ale zaczynają wracać do mnie okruchy wspomnień z tamtej pamiętnej nocy. Kłamstwa i sekrety powoli niszczą wszystko, co dla mnie drogie.

Okazuje się, że być może nie jestem jedyną, która powinna czegoś żałować."

To historia Rachel, która w wypadku straciła ukochanego chłopaka Corego. Jednak to nie wszystko, bo to Rachel spowodowała ten wypadek i nic z niego nie pamięta. 
Ostatnią rzeczą, którą pamięta jest dzień przed wypadkiem i na tym wspomnienia się kończą. 
Nie potrafi żyć ze świadomością, że zabiła chłopaka, którego kochała, z którym była pięć lat. Świat przestał dla niej istnieć i wie, że będzie żałować do końca życia, bo nie zasługuje już na szczęście.  
Jednak w jej życiu był jeszcze ktoś inny, ktoś kogo znała od dziecka i ktoś z kim zawsze mogła porozmawiać. To Sam Shea. Jej przyjaciel. Jak była dzieckiem, wydawało jej się, że będą razem, jednak tak się nie stało. A kiedy związała się z Corym stracili kontakt. 
I tu, w momencie w którym najbardziej potrzebuje swojego dawnego przyjaciela,przy którym może być sobą i który zawsze ją rozumiał - Sam niespodziewanie zjawia się . A dla Rachel świat znów zaczyna przybierać kolory.

Można by pomyśleć - błaha książka, nic nie wnosząca. Wiele takich jest na półkach w księgarniach. Kolejna laska, która po śmierci chłopaka szuka pocieszenia u innego. Jak tak myślicie to jesteście w błędzie. Nigdy, nie chciałabym być na miejscu Rachel, żyć z poczuciem winy... Ona żyła i wcale nie wiedziała jak ma to robić. Nie chciała nawet wstać z łóżka. Jednak przy Samie zaczynała się uśmiechać. Od zawsze wiele dla niej znaczył... 
Tylko to nie koniec, najtrudniejsze dopiero przed nią. Co się stanie, gdy zacznie sobie przypominać dzień wypadku...


Książka wciąga od samego początku i choć jest dość smutna i opiera się na wiecznym poczuciu winy przez bohaterkę, to i tak jest warta przeczytania. Od samego początku wiedziałam, z czym to się wiąże, gdyż pierwsza część była podobna. Oczywiście nie fabułą, ale również pojawia się wątek śmierci. Autorka świetnie sobie radzi z wykreowaniem postaci, podobało mi się, że pojawiają się również bohaterzy z poprzednich części. Jestem pod wielkim wrażeniem budowania napięcia pomiędzy głównymi bohaterami oraz tego, że autorka potrafiła doskonale wpleść przeszłość Rachel w teraźniejszość. Postać Rachel nie była młodzieżową walką hormonów, nie było jakiś głupich wewnętrznych walk, które często czytamy w młodzieżowych książkach. Podobała mi się jej postać, była dojrzała jak na swoje dwadzieścia kilka lat. 
Natomiast Sam, był oazą spokoju. Nie spotyka się takich facetów. Po prostu ich nie ma. Nie wierze, że są i nie wierzę, że można takim być. Był tak doskonały dla Rachel, że aż przewracałam oczami. Jedyne czego nie potrafił robić to gotować, ale czy to wielki minus? Autorka starała się jednak przedstawić go, jako trudnego chłopca, cichego, aroganckiego, a według mnie wyszło całkiem odwrotnie. Chodzący ideał.  

Ale pomijając fakt, że mamy cudownych bohaterów mogę niechętnie dodać,  że książka jest przewidywalna. Dla czytelników, którzy czytają wiele książek, ta propozycja nie będzie zaskoczeniem. Ja przewidziałam prawie wszystko. I to właśnie błąd, gdyż nic w tej książce nie mogło mnie zaskoczyć. Gdy tylko przeczytałam opis to wiedziałam jakie będzie zakończenie, a im dłużej czytałam, tym bardziej utwierdzałam się w tym przekonaniu. Jednak mimo wszystko bardzo miło się czytało, gdyż autorka ma doskonały styl pisania. I tym pozytywnym akcentem czas na ocenę:

Moja ocena:

7/10


niedziela, 2 lipca 2017

A. Meredith Walters "Wróć za mną" [PRZEDPREMIEROWO]



Długo czekałam na kontynuację "Twoim śladem" i wreszcie się doczekałam. Przypomnę w kilku zdaniach, że książka "Twoim śladem"opowiadała losy Aubrey, która po śmierci swojej siostry, postanowiła zostać terapeutką osób uzależnionych od narkotyków. Siostra Aburey zmarła przez przedawkowanie i właśnie dlatego dziewczyna chciała pomagać ludziom, którzy nie dają sobie rady ze swoim nałogiem. Na grupie wsparcia Aubrey poznaje tajemniczego Maxx, który wywraca dziewczynie życie do góry nogami. Tak mniej więcej w kilku zdaniach można opisać tom pierwszy. 
Jednak skupiając się na tomie drugim, to mogę z całego serca powiedzieć, że strasznie bałam się ją czytać. Z jednej strony nie mogłam się doczekać co się stanie, ale więcej za chwilę:

"Aubrey Duncan zawiodła się na miłości. Co powinna teraz zrobić? Posłuchać serca, które ją zdradziło, czy serca, które podpowiada jej by po prostu odpuścić? Uzależnienie prawie pokonało i zniszczyło Maxxa Demelo. Zrujnowało jego życie i jedyną rzecz, na której naprawdę mu zależało – związek z ukochaną dziewczyną. Pragnął zasłużyć na związek z Aubrey Duncan, nawet jeśli musiałby podjąć się niemożliwego. Dlatego zgłosił się na odwyk. Aubrey straciła wszystko ponieważ poszła za głosem serca. Obiecała, że tym razem będzie myśleć przede wszystkim o sobie, zadba o siebie z dala od Maxxa i jego demonów. Lecz gdy tylko zacznie działać, Maxx skończy odwyk i pojawi się w życiu Aubrey, chcąc jej udowodnić, jak bardzo siebie potrzebują. Chaos wedrze się w ich życie ze zdwojoną siłą. Nieważne jak bardzo złamane – serce nie daje o sobie zapomnieć…"

Tak jak wspomniałam początek był trudny zarówno dla Aubrey jak i dla Maxxa. Po tym jak dziewczyna zostawiła go, gdy prawie umarł po przedawkowaniu heroiny Maxx postanowił iść na odwyk. To było dla niego piekło, jednak postanowił, że z tego wyjdzie. Dla Aubrey i dla swojego brata Londona, dla którego przecież był bohaterem. Wszystko na czymkolwiek mu zależało przepadło przez jego nałóg. Przecież wszystko miał pod kontrolą. Mógł przestać kiedy chciał. Jednak on wcale nie chciał przestać. On kochał swoje dotychczasowe życie. Kochał być pod wpływem narkotyków, nie musieć się niczym martwić, tylko odlot i on. Do momentu kiedy prawie nie umarł... 

Dla Aburey świat przestał istnieć. Poświęciła wszystko dla jedynej miłości: karierę, przyjaciół, własne zdrowie, a przede wszystkim oddała mu swoje serce, które obecnie jest w strzępach. Ale wiedziała, że nie może z nim być, jeżeli on sam nie zechce uporać się ze swoimi  demonami. Nie może się być z Maxxem jeżeli on wolał dzielić życie między nią a nałóg. Dlatego go zostawiła, dlatego odeszła i miała nigdy do niego nie wracać. Jednak rozum to jedno, a serce to drugie. Wszystko jakoś się poukłada, puki nie dowiedziała się, że Maxx jest na odwyku, tak jak mu powiedziała i że nie długo pojawi się w jej żuciu, znów chcąc ją pochłonąć... Jak może mu znów zaufać?


Powiem tak, temat uzależnień to temat bardzo trudny i podziwiam autorkę, za tak dobrze napisaną serię. Jestem wstrząśnięta zarówno po pierwszym tomie jak i po tym. Chciałabym móc powiedzieć, że książka nie może oddać tego jak człowiek potrafi żyć na głodzie, ale uwierzcie mi, w tej książce to naprawdę można poczuć. Podział rozdziałów na Maxxa i Aubrey jest właśnie tym co uwielbiam. Zajrzeć do umysłów bohaterów i spojrzeć z ich punku widzenia. 
Jednak tak jak w poprzedniej części to właśnie rozdziały "Maxxa" bardziej przyprawiały mnie o gęsią skórkę. Tak bardzo trzymałam za niego kciuki, przeżywałam razem z Aubrey jego wyjście na prostą i było warto. Po poprzedniej części nie czułam się dobrze. Uzależnienie zniszczyło tych dwojga, a teraz oboje próbują na zgliszczach własnych wyborów i błędów budować wszystko od podstaw. 

Duże uznania dla autorki,  to jest właśnie taka seria, która pozostaje w pamięci na długo. Szczerze polecam tą książkę, zwłaszcza kiedy chcemy poczuć gęsią skórkę na ciele. 

Moja ocena: 8/10 

Dodam jeszcze zdjęcie okładki anglojęzycznej, jak dla mnie o wiele ładniejsza od polskiej, ale sami oceńcie :P


Premiera książki: 05.07.2017
















Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję: 


piątek, 30 czerwca 2017

D.B. Thorne "Obserwator" [PRZEDPREMIEROWO]




" Wie o Tobie wszystko. Śledzi każdy Twój ruch w sieci. Jeśli staniesz się jego ofiarą, dowiesz się, gdy będzie za późno..."

Tak brzmią słowa, które widnieją na okładce i które bardzo mnie zaciekawiły. Dlatego też zainteresowałam się tą książkę. Zanim zaczęłam czytać romanse to sięgałam tylko po kryminały. Przeczytałam wiele powieści Harlena Cobena, Agathe Christe, Camilli Lackberg i innych. Jednak po wielu historiach tych autorów denerwowało mnie to, że w końcu zaczęłam przywidywać ich zakończenia. Już po przeczytaniu pierwszej części książek obstawiałam, kto jest mordercą, a kogo wrabiają, kto mataczył, a kto nie i wiecie co? Strasznie mnie irytowało, że trafiałam. Nie było punktu zaskoczenia, tylko coś w stylu: "wiedziałam", albo "a nie mówiłam". Jednak tu było inaczej. Już od samego początku nie wiedziałam o co chodzi i czekałam, żeby w końcu poznać prawdę., ale najpierw przestawię o czym jest ta książka:


"Młoda dziennikarka Sophie Fortune znika w tajemniczych okolicznościach. Policja bardzo szybko rezygnuje z poszukiwań. Dziewczyna miała za sobą próby samobójcze, a tym razem zostawiła wiadomość: TO SIĘ MUSI SKOŃCZYĆ. DZIŚ JUŻ KONIEC. Zrozpaczony ojciec dziewczyny – choć przed laty, pochłonięty pracą w Dubaju, stracił kontakt z córką – nie chce uwierzyć w jej samobójstwo. Na własną rękę rozpoczyna śledztwo i szybko odkrywa kilka niepokojących faktów. Zanim Sophie zniknęła, przygotowywała dziennikarską prowokację dla brukowca, w którym pracowała. W tym samym czasie dziewczyna była wielokrotnie atakowana na swoim blogu przez osobę podpisaną jako Starry Ubado. Ktoś składał na nią donosy i nasyłał policję. Została napadnięta na ulicy przez tajemniczego napastnika. Cały czas żyła w strachu przed bezwzględnym internetowym trollem, który wiedział o niej o wiele za dużo. A to dopiero początek koszmaru, jaki ktoś dla niej przygotował."


Ta książka była genialna. Dwa wieczory i tyle emocji... Chociaż z autorem zetknęłam się po raz pierwszy to jestem pewna, że nie ostatni. Każdy szczegół był tu ważny. Uwielbiam takie akcje. Zwłaszcza teraz, kiedy w sieci roi się od różnych psychopatów i nasze dzieci codziennie korzystają z internetu, a my nawet nie wiemy, kto stoi po drugiej stronie. 

Głównym bohaterem całej powieści jest Fortune, ojciec Sophie, która zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Fortune jest bankowcem, pracuje w Dubaju. Nigdy nie poświęcał się rodzinie, za to całe swoje życie poświęcił pracy. Był biznesmenem po pięćdziesiątce, dobrze ustawiony. Mieszkał praktycznie w hotelach i nie przejmował się niczym. Gdy dowiaduje się, że jego córka zaginęła wraca do Londynu i dociera do niego szokująca prawda. To, że zaginęła to jedno, ale poza tym uświadomił sobie, że tak naprawdę wcale nie znał Sophie. Nie wiedział z kim się spotyka, jakich ma znajomych, ani nawet gdzie pracuje i czym się zajmuje. Nie rozmawiał z nią od wielu miesięcy. Policja twierdzi, że dziewczyna jest niezrównoważona psychicznie i że ma problemy. Jednak mimo wszystko Fortune jest zmieszany, nie wie czy im wierzyć czy nie. Wszystkie fakty wskazują, że policja ma rację, jednak wiele rzeczy nie daje mu spokoju. Fortune jest w kropce. Gdy policja oświadcza, że kończą śledztwo, bo Sophie najprawdopodobniej popełniła samobójstwo (w końcu już miała kilka prób samobójczych) Fortune mimo wszystko nie poddaje się i zaczyna na własną rękę odnaleźć córkę. 

Odkrywa, że dziewczyna była prześladowana... Ale to nie było zwyczajne prześladowanie o którym się słyszy w internecie. Ona była niszczona. Starry Ubado, (bo tak właśnie podpisywał się na jej blogu) zniszczył jej całe życie. Jak się później okazuje, nie tylko jej... 

Wszystko co się później działo to pełen rollercoaster zdarzeń. Jestem pod wrażeniem wytrwałości i dzielności Fortunea. Bo choć całe życie nie było go przy żonie i córce teraz wykazał się troską, zaangażowaniem i mogę powiedzieć, że prowadziła go także desperacja.  Trochę współczułam Foruneowi, ale tylko trochę.. Facet naprawdę był kiepskim gościem jeżeli chodzi o rodzinę. Pieniądze to nie wszystko, a tu doskonale widać, że nie każdy nadaje się do roli ojca i męża. 


Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie (Fortune) i w pierwszej (Sophie). Czytało się bardzo przyjemnie, a cała fabuła, którą przedstawił autor ( zwłaszcza podejście władz do śledztwa) idealnie odzwierciedla rzeczywistość. Akcja toczy się w głównie w Londynie, gdzie królują imigranci, na każdym lotnisku jesteś traktowany jak terrorysta (mimo tego, że jesteś anglikiem), a władza najlepiej by chciała, żebyś przyprowadził stalkera (bądź innego przestępce) za rękę i do tego, żeby się oczywiście przyznał. 
"Budżetówka, pomyślał Fortune. Dokładnie taka, jak ją malują. Małpy u steru, ślepy prowadzi kulawego, obłąkani kierują zakładem dla umysłowo chorych."

Ta książka to ewenement w świecie kryminałów, idealny temat w tych czasach. Świat internetu jest nieprzewidywalny, a wpisy pełne hejtów przyprawiają o ból głowy. Mnie trzymała w napięciu do samego końca. 

Mogę się jedynie przyczepić do końcówki. Spodziewałam się, że autor pociągnie kilka wątków, zakończy to trochę inaczej, ale nie zawsze może być tak jak chcę. I jestem trochę zła... ale tylko trochę. Wiem, że o tej powieści długo nie zapomnę i jestem pewna, że nigdy w życiu nie chciałabym spotkać kogoś takiego jak Starry Ubado.



Z całego serca polecam Wam tą książkę, czasem warto oderwać się na chwilę od romansów i przeczytać innego, a ta zdecydowanie jest warta przeczytania. 


Moja ocena: 9/10

Premiera książki: 19 lipca 2017 r.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję:

poniedziałek, 12 czerwca 2017

WYNIKI KONKURSU!!

Hej kochani Czytelnicy ;)

Spośród nielicznych komentarzy, (ponieważ zgłosiło się tylko 8 osób) wybrałam jeden, który spodobał mi się najbardziej i wywołał we mnie pewną refleksję.
Ja z książkami mam podobnie. Nie rozstaję się z nimi prawie nigdy. Zawsze mam przy sobie pdf albo wersję papierową, w każdej wolnej chwili czytam i wiem jak bardzo uzależniające jest czytanie. Jednak z pośród wszystkich nałogów na świecie jestem zadowolona, że mnie dopadł właśnie ten :)

A wracając do zwycięzcy...

Osoba, która wygrała książkę Samanthy Young "Wszystko, co w Tobie kocham" jest?

Agnes C.


Serdecznie gratuluję i trzymam za słowo, że książka nie zostanie zamknięta za drzwiami domowej biblioteczki :)


Buziaki :) M.