wtorek, 13 września 2016

Colleen Hoover ,,Maybe Someday"


Ostatnio zauważyłam, że nie napisałam o jednej z najlepszych książek Colleen Hoover, którą jest jak ,,Maybe Someday". A więc nadrabiam wszystko i już szybciutko piszę o czym jest ta książka.
,,On Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać.
Ona Sidney ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku chwil.
Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serce. 
,,Maybe Someday" to opowieść o ludziach rozdartych między ,,może kiedyś:, a ,,właśnie teraz", o emocjach ukrytych między słowami i o muzyce, którą czuje się całym ciałem"

Tyle od wydawcy, a ode mnie powiem tyle, że ta książka wciąga i porusza. 
Poznajemy Sidney, która w swoje urodziny traci wszystko, chłopaka, przyjaciółkę, dach nad głową. Nie ma się dokąd podziać i trafia do mieszkania Ridga. Tam zostaje na jakiś czas. W między czasie odkrywa, że Ridge jest głuchy, a do tego nieziemsko przystojny. Jednak nie przeszkadza mu to do tworzenia przepięknej muzyki. Jednak ma blokadę twórczą i nie może napisać ani jednego tekstu. Zauważa, że Sidney tworzy teksty do jego muzyki i są naprawdę świetnie. Zawierają więc razem układ, że ona pomoże mu z tekstami, a w zamian może zostać w jego mieszkaniu (oczywiście z innymi współlokatorami) do puki nie poukłada sobie wszystkiego. Tak po woli rodzi się coś między nimi. Ridge w związku z tym, że nie słyszy muzyki i głosu Sidney, musi go poczuć... 
Wszystko byłoby piękne gdyby nie to, że Ridge jest w związku do tego bardzo kocha swoją dziewczynę.. 
A więc, czy można kochać dwie osoby naraz? Czy serce jest w stanie rozdzielić się na dwie połówki i każdą z nich oddać dwóm najwspanialszym kobietom? 

Jak zawsze Colleen Hoover tworzy przepiękne historie. I ta również do nich należy. 
Uwielbiam Sydney i uwielbiam Ridga, jego współlokatorzy też są świetni. Książka momentami zabawna, czasami wzruszająca, czasami byłam zła na Ridga, a czasami sama nie wiedziałabym co zrobić w takiej sytuacji. Do tego dodam, że w książce pojawia się bardzo wiele tekstów piosenek ich autorstwa. I każda z nich dotyczy tego co akurat dzieje się między nimi. Czasami to ból, czasami to szczęście i wielka szkoda, że nie można posłuchać tych utworów, bo byłyby naprawdę niezłe. 

Przeczytajcie! Warto! 
Ocena 10/10 :) 

wtorek, 23 sierpnia 2016

Colleen Hoover, Tarryn Fisher ,,Never Never"


                    

Kolejna książka autorki Collen Hoover tym razem ze współautorką Tarryn. Mimo, że czytałam różne opinie na temat tej książki, ja osobiście uważam, że jest rewelacyjna.
To czego możemy się dowiedzieć od wydawnictwa: 
,,Nie kocham cię.
Nic a nic.
I nie pokocham.
Nigdy, przenigdy.
Czasem wspomnienia mogą być gorsze niż zapomnienie. Charile i Silas są jak czyste karty. Nie wiedzą, kim są, co do siebie czują, skąd pochodzą ani co wydarzyło się wcześniej w ich życiu. Nie znają swojej przeszłości. Pomięte kartki, tajemnicze notatki i fotografie nieznanych miejsc muszą im pomóc w odkryciu własnej tożsamości. 
Ale czy można odbudować uczucia? Czy można chcieć przypomnieć sobie... że ma się krew na rękach? A jeśli prawda jest szokująca, że tylko zapomnienie chroni ich przed szaleństwem? Umysły Silasa i Charlie pełne są mrocznych tajemnic. 
On zrobi wszystko by wskrzesić wspomnienia.
Ona za wszelką cenę chce je pogrzebać.
Nigdy nie zapominaj, że to ja jako pierwszy cię pocałowałem
Nigdy nie zapominaj, że będziesz ostatnią, którą pocałuję.
I nigdy nie przestawaj mnie kochać.
Nigdy."


       Co zrobić gdy stoisz w szkole, pośród rówieśników klasie i nie wiesz jak się nazywasz, nie wiesz jak wyglądasz, co to jest za szkoła, kim są ci ludzie.. wszyscy cie znają, wiedzą wszystko a ty w swoim umyśle nie masz żadnych wspomnień związanych z własną osobą, ani w żadną bliską osobą? 
Mimo to pamiętasz jak obsługiwać smartfon, wiesz jak się prowadzi samochód i pamiętasz znane piosenki... Tak właśnie ponajemy Charlie. Nie wiemy nic, tak jak ona, ponieważ książka jest pisana z pierwszej osoby. Za chwilę do wielkiej zagadki dołącza Silas, któremu przydarzyło się dokładnie to samo. Wiedzą, że są parą, ponieważ koledzy ze szkoły tak ich postrzegają, ale nie znają siebie wzajemnie. 
Nasi bohaterowie zaczynają szukać wskazówek. Po kawałku odkrywają swoją przeszłość z notatek, fotografii, dzienników, za ale nie potrafią odpowiedzieć na pytanie co się stało? Dlaczego oboje nic nie pamiętają. Szukając części układanek dostrzegają, że mimo tego, że są sobie obcy czują więź między nimi. Czują fale gorąca gdy ich dłonie się stykają. To może mieć jakiś sens... Czy wzajemna miłość i to, że są sobie przeznaczeni ma jakieś znaczenie? 
Gdy dowiadują się, że ich rodziny darzą się wzajemną nienawiścią od kilku lat, dochodzą do wniosku, że to również ma ogromne znaczenie... 

Fenomenalna książka, trochę taka Science Fiction, ale wciągająca. Czytając ją nie mogłam się oderwać, zastanawiałam się: i co dalej... i co dalej.. czy znajdą odpowiedź dlaczego stracili pamięć?? Odpowiedzi oczywiście nie udzielę.. :)
Co do bohaterów.. uwielbiam Silasa, porostu romantyk jakich mało. Dla Charlie zrobiłby wszystko i to od niego bije ta wielka miłość mimo, że nie zna Charlie czuje, że jest mu przeznaczona. Charlie to buntowniczka, wciąż nie do końca ufa Silasowi. Wzbrania się przed nim, unika jego wzroku i choć w myślach mówi zupełnie co innego, tak jej zachowanie jest wręcz odpychające. Mimo to razem dążą do rozwiązania zagadki. 

Książka do samego końca trzyma w napięciu i fajnie jest, że my czytelnicy może przeczytać dwie różne perspektywy. Zarówno z punku widzenia Charlie jak i Silasa. 
Polecam 

Ocena 9/10 



poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Colleen Hoover ,,Confess"


Kolejna książka Colleen Hoover, którą przeczytałam. I jak zawsze bardzo wciągająca i zupełnie inna niż poprzednie, 
,, Całe życie Auburn Reed jest nakreślone. Jej cele są w zasięgu wzroku i nie ma miejsca na błędy. Ale kiedy wchodzi do studia sztuki w Dallas w poszukiwaniu pracy, nie spodziewa się znaleźć głęboki pociąg do enigmatycznego artysty, który tam pracuje - Owena Gentry. Po raz pierwszy Auburn podejmuje ryzyko i stawia jej serca pod kontrolą, jednak kiedy sekrety Owena wychodzą na jaw sytuacja Auburn staje pod znakiem zapytania. Wielkość jego przeszłości grozi zniszczeniu wszystkiego co jest ważne dla Auburn..."

A więc tak. Książka rozpoczyna się bardzo smutno, gdyż Auburn traci swojego ukochanego Adama. Pięć lat później Auburn jest już kobietą, a nie nastolatką. Mieszka w Dallas i gdy przypadkiem dostaje pracę na jeden wieczór w studiu Owena wszystko się zmienia. Przy Owenie czuje się bezpiecznie i czuje do niego coś więcej niż zauroczenie. Jednak gdy odkrywa w jakiej sytuacji znajduje się Owen nie może pozwolić sobie, aby jej serce przejęło kontrolę, gdyż jej celem jest ktoś zupełnie inny, musi walczyć, a z Owenem będzie to dużo trudniejsze. 

Postać Auburn jest bardzo stonowana. W imię tego co walczy jest gotowa poświęcić wszystko. Jest uległa w stosunku do ludzi, którzy nie życzą jej dobrze. Ale mimo tego, ona ma ukryty plan. I choć na początku nie można powiedzieć, że jest osobą twardą to pod koniec książki pokazuje, że jest bardzo silną osobą, której determinacja i walka o miłość (nie tylko do Owena) może przetrwać wszystko. 
Bardzo ją podziwiam. Postać Owena jest również bardzo ciekawa. Poznajemy jego przeszłość i poruszane są problemy z jakimi boryka się Owen. Mimo, że jego przeszłość również nie należy do sielanki, chłopak radzi sobie, a w momencie w którym poznaje Auburn staje się silny i wytrwały.

Końcówka jest zaskakująca.  Naprawdę podziwiam autorkę za taką wyobraźnie. Wszystko tworzy spójną całość i każdy detal w tej powieści ma swoje miejsce na końcu książki. 

Moja ocena 9/10  



środa, 10 sierpnia 2016

Colleen Hoover ,,November 9 "


Moja propozycja na dziś to  ,,November 9". Z tą autorką już się spotkałam z powieściami ,, Hopeless" i ,, Maybe Someday" i jestem również mile zaszczycona tą książką.
Wydawca piszę na temat tej książki tak: 
,, Kryminał kończy się, gdy zabójca zostaje schwytany. Biografię wieńczy ostatnie słowo o opisywanym życiu. Historia miłosna powinna połączyć zakochanych prawda? W takim razie to chyba nie jest opowieść o miłości..."

9 listopada to data, która zaważyła o losach Fallon i Bena. Tego dnia spotkali się przypadkiem i od tej chwili zaczynają tworzyć dwie historie: jedna to ich życie, drugą pisze Ben zauroczony swoją nową muzą. Choć los postanawia ich rozdzielić, to wzajemna fascynacja jest na tyle silna, że nie może pokonać jej ani czas, ani odległość. Co roku 9 listopada rozpoczyna kolejny rozdział historii - tej realnej i tej fikcyjnej. Gdy nieubłaganie zbliża se koniec powieści, szczęśliwe zakończenie wydaje się jedynie mrzonką, bo historia na papierze zaczyna różnić się od tej, w którą wierzy Fallon...

,, Zgubiliśmy się między fikcją a rzeczywistością. Nieważne, jaką wersję poznacie. Nieważne, który z ostatnich rozdziałów okaże się tym prawdziwym. Ważne jest tylko jedno: zawsze będę ją kochał".

Nowa książka Colleen Hoover to opowieść o młodym pisarzu, jego niezwykłej muzie i przeznaczeniu, które ukrywa między wierszami coś więcej niż miłość.


Tyle od wydawcy, a ode mnie to mogę powiedzieć, że książka jest fajna. 
Inna niż wszystkie. 
Fallon doświadczyła w swoim życiu bardzo wiele. Uległa wypadkowi, w którym jej ciało zostało w 40 procentach poparzone. Ma bardzo duży problem z tym. Ukrywa swoją twarz pod długimi włosami i ciało zakrywa ubraniami tak bardzo, aby żaden skrawek ciała nie był widoczny. 
Fallon była aktorką w pewnym popularnym serialu, po wypadku jej kariera została zawieszona i Fallon utrzymuje się z podkładania głosu w audiobookach. Jednak jej marzeniem jest występowanie na Brodwayu i tym samym chce wyjechać do Nowego Yorku. Gdy w restauracji mówi o tym swojemu ojcu, ten sceptycznie podchodzi do jej pomysłu. Kontakty ojca z Fallon są dość napięte. Ojciec Fallon docina jej, że nie chodzi na randki i Fallon czuje się źle z tego powodu. Gdy młody chłopak słysząc tą całą rozmowę dosiada się do ich stolika udając jej chłopaka, dziewczyna nie wie co powiedzieć, jednak aby nie wyjść na idiotkę wchodzi w układ fałszywego chłopaka nie dając nic po sobie poznać. 
Od tej pory Fallon i Ben poznają się, spędzają ostatnie chwile przed jej wyjazdem razem i czują się w swoim towarzystwie bardzo dobrze. 
Zawierają pewien układ. Że co roku o tej samej porze przez 5 lat (czyli 9 listopada) będą spotykać się. Przez cały rok nie mają do siebie kontaktu, nie mają do siebie numeru telefonu, ani nie mogą śledzić siebie na portalach społecznościowych. I tak też się dzieje. 
Co roku spotkania wyglądają zupełnie inaczej. Każde jest inne, niektóre z przeszkodami, niektóre nie. I każde kolejne rozstanie jest coraz trudniejsze. Ben pisze książkę, a Follon rozwija swoje zainteresowania. Jednak to książka Bena jest kluczowa, aby dowiedzieć się skrywanej prawdy. 


O samej książce powiem tyle, że my jako czytelnicy, również nie wiemy co się dzieje przez cały rok u bohaterów. Dowiadujemy się tego stopniowo podczas rozmów Fallon z Benem. Każdy kolejny rok jest zupełnie inny. Książka jest opisywana zarówno z perspektywy Bena jak i z Fallon.

Powieść wciągająca i bardzo szybko się ją czyta, a końcówka jest wręcz zaskakująca.

Ocena 9/10

wtorek, 2 sierpnia 2016

Rebecca Yarros ,, Ku niebu"

                         


Nie jestem przyzwyczajona zaczynać serii książek od tomu 2 i nigdy tego do tej pory nie robiłam. Cóż co innego jeżeli każda powieść jest zupełnie o czym innym i tu właśnie jest taka sytuacja. 
,, Życie jest zbyt krótkie, by nie poszybować ku niebu...

Dwudziestoletnia Paisley Donowan od śmierci siostry jest trzymana przez rodziców pod kloszem. Ma tę samą wadę serca, która zabrała Payton. Ale Paisley chce żyć, więc spisała sobie listę rzeczy, które mimo choroby chciałaby zrobić. Nic nie powstrzyma jej przed ich realizacją - nawet jeśli miałoby ją zabić. I kiedy naprawdę jest o krok od śmierci ratuje ją Jagger Bateman. Wyciąga z oceanu, wdycha w jej płuca nowe życie i rozpala duszę. 
Jagger jest studentem szkoły lotniczej. Nieziemsko przystojny, kocha ryzyko - idealny partner dla dziewczyny, która chce żyć pełnią życia. Jest jednak pewne ,,ale". Paisley jest córką generała i ma już chłopaka - największego rywala Jaggera. 
Teraz Paisley musi zdecydować, ile gotowa jest poświęcić dla mężczyzny, przez którego jej serce bije o wiele za szybko... " 




O samej książce mogę powiedzieć tyle, że jest ciekawa. Bardzo podoba mi się postać Paisley, to jak dąży do celu i wie czego chce. Wbrew temu co sądzą jej rodzice. Jest trzymana strasznie krótko, a każdy traktuje ją jak by była z porcelany. I w momencie w którym poznaje Jaggera wszystko się zmienia. Paisley nie czuje się jakby była krucha. Żyje pełnią życia i nie myśli o tym, że jest chora. 
Na początku oczywiście cały czas zaznacza, że ma chłopaka. Ale w momencie gdy dochodzi do pierwszego pocałunku między Paisley a Jaggiem wszystko się zmienia. Jagger oczywiście nie ma pojęcia o chorobie Paisley, dziewczyna trochę wprowadza go w błąd (nie potwierdzając i nie zaprzeczając, że cierpi na astmę) jednak mimo wszystko próbują razem odhaczać punkty z listy. 

Jagger też jest niczemu sobie. Jest odpowiedzialnym mężczyzną i w momencie w którym ratuje Paisley nic już nie jest takie samo. Oczywiście Jagger też ma swoje sekrety, o których dowiadujemy się prawie na samym końcu. Jednak mogę powiedzieć, że są one dość przewidujące. 
Kolejny plus za to, że książka jest napisana zarówno z perspektywy Paisley jak i z Jaggera. 
Fajnie jest wiedzieć i wyobrazić sobie o czym myślą bohaterowie. :) 

Powiązanie miłość i choroby jest zawsze dla mnie ciężkie. Może nie to, że nie lubię takich książek bo bym skłamała. Takie książki są bardzo emocjonujące i dłużej zapadają w pamięci. Tu akurat mogę zdradzić, że nie będzie potrzebna paczka chusteczek. 

Moja ocena dobre 8/10 

czwartek, 28 lipca 2016

Lisa de Jong ,,Kiedy pada deszcz"


                              

Zacznę od notatki od wydawcy. ,, Odkąd sięgam pamięcią, Beau Bannett był moim najlepszym przyjacielem. Kochałam się w nim, zanim wszystko się zawaliło. Teraz chłopak chce ode mnie czegoś więcej, ale ja nie jestem w stanie mu tego dać. Wszystko się zmieniło. Chciałabym móc powiedzieć mu dlaczego, ale nie potrafię.
Nie wiedziałam, jak bardzo go potrzebuję, puki nie wyjechał na studia, a ja zostałam kompletnie sama.
Pewnego dnia do miasta zawitał Asher Hunt.
Chłopak z ciemnymi włosami, urzekającymi oczyma i zarozumiałym uśmieszkiem tchnął życie w to, co ze mnie pozostało. Pomógł mi zapomnieć o bólu, który więził mnie już od tak dawna.
Byłam zraniona.
Zostałam ocalona.
Odzyskałam nadzieję.
Tamtej nocy myślałam, że to koniec mojej historii, jednak teraz wiem, że był jej nowy początek.
Przynajmniej dopóki pewien sekret nie wywrócił mojego świata do góry nogami...
Ponownie."
     Kiedy po raz ostatni czytałam książkę z kartonem pełnym chusteczek powiedziałam sobie, że już nie będę sięgała po takie propozycję, jednak musiałam. Takie książki zostają w pamięci na dłużej, bardziej się je przeżywa i dają bardzo dużo do myślenia. O tym jak kruche jest nasze życie i o tym jak śmierć może odebrać wszystko co się kocha warto przeczytać.  Śmierć jest niesprawiedliwa, bo dlaczego śmierć nie zabiera gwałcicieli, morderców i innych pedofilii tylko potrafi zabrać dobrych i kochających ludzi, którzy nie są niczemu winni? Takie pytanie można sobie zadać czytając właśnie taką powieść.

Teraz o samej książce. Kate jest rozbita, nie dopuszcza do siebie nikogo. Jedyną osobą, która może się do niej zbliżyć jest Beau. Jednak mimo tego, że Kate jest świadoma, że kocha chłopaka jest tak poraniona, że nie może odwzajemnić jego uczuć. Nie teraz. Nie po tym co ją spotkało. Chłopak wyjeżdża na studia i Kate czuje pustkę.
Do momentu, w którym pojawia się Asher. Kate nie sądziła, że potrafi się przed kimś otworzyć. Ale może dlatego, że Asher również podzielił się z nią swoimi koszmarami z przed lat. Jednak nie wszystkimi...
Asher zastąpił jej złe wspomnienia nowymi, Pięknymi. Zakochała się w nim. Facet ideał, taki zdarza się jedynie w książkach.
Jednak czasami miłość nie wystarcza.. czasami to za mało kochać, jeżeli trzeba walczyć z życiem.
Książka fenomenalna, długo o niej myślałam i nie mogłam się pozbierać, aby sięgnąć po kolejną.
Daje bardzo dużo do myślenia.
Na sam koniec dodam, że jedyny minus tej książki jest końcówka. Nie potrafię pojąć głównej bohaterki, że tak szybko zdołała się podnieść. Ja chyba nie dałabym rady.
Moja ocena 9/10 


niedziela, 3 lipca 2016

Lauren Kate ,,Upadli" tom 1.

                      


Oto moja propozycja na dziś. Zetknęłam się z tą książką, bo szczerze powiem, że nie mam już co czytać, a czasem lubię książki o Aniołach, Demonach itp. 
Notatka od wydawnictwa jest następująca:
,, Gdybyście nie mogli być z osobą, która jest waszym przeznaczeniem? 
Para kochanków.
Starożytna wojna.
Skazani na miłość, która nigdy się nie spełni.
Przeznaczeniem niektórych aniołów jest Upadek.
W Danieli Grigori jest coś boleśnie znajomego.
Lucy Price zwraca uwagę na tajemniczego i zdystansowanego Daniela już pierwszego dnia w szkole Sword & Cross w dusznej Georgii. On jest jedynym jasnym punktem w miejscy, gdzie nie wolno korzystać z komórek, inni uczniowie to świry, a każdy ich ruch śledzą kamery. 
Choć Daniel nie chce mieć nic wspólnego z Lucy - i robi wszystko, żeby dać jej to wyraźnie do zrozumienia - dziewczyna nie potrafi się powstrzymać. Przyciągana niczym ćma do płomienia, musi dowiedzieć się jaką tajemnicę ukrywa Daniel... Nawet gdyby miało to ją zabić.''

Jak wspomniałam na początku lubię książki o aniołach, demonach i innych biblijnych wydarzeniach, a ta książka właśnie taka jest. 
Na samym początku powiem, że prawie do samego końca książki nic nie wiemy. Nie wiemy kim jest Lucy oprócz tego, że trafiła do poprawczaka za coś czego nie za bardzo pamięta. Poznajmy dziwnych dzieciaków tam uczących się i poznajemy Daniela, który trzyma się na dystans. Również pojawia się tam postać Cama, który, też jest bardzo tajemniczy i którego Lucy darzy również dziwnym niewytłumaczalnym uczuciem. Do samego końca nie wiadomo dlaczego... Jednak jest to pierwsza część i akurat jestem w trakcie czytania drugiej części. 
Dopiero na końcu wiele się wyjaśnia, ale nie wszystko, jednak daje nam już obraz lepszego rozumienia całej tej sytuacji. 
Poza tym, że jest strasznie dużo opisów i książka trochę się ciągnie to jest bardzo ciekawa i na pewno przeczytam resztę części. 

Oprócz miłości pojawia się tam dużo wątków biblijnych oraz oczywiście śmierć różnych osób. Są tam ludzie, demony oraz inne stwory, ale przede wszystkim najważniejsza i najbardziej zagadkowa jest postać Lucy. Podejrzewam, że dopiero na końcu serii wyjaśni się jaka jest jej rola w całej tej historii. 

Z oceną poczekam na sam koniec całej serii, ponieważ trudno ocenić książkę gdy jest jeszcze tyle niewiadomych.