środa, 30 marca 2016

C. Ahern "Zakochać się"

                                              


Genialna książką, którą przypadkiem znalazłam w bibliotece. Przeczytałam ją w dwa wieczory i choć chciałam się oderwać od tych wszystkich książek napawanych erotyzmem to tu właśnie znalazłam - lekka, fajną i zarazem zabawną historię.
Bohaterką jest Christiane Rose, która ratuję mężczyznę Adama przed skokiem z mostu. Zawierają umowę - ona udowodni mu, że życie jest piękne przed jego trzydziestymi piątymi urodzinami, a on zrezygnuję z samobójczych zamiarów. Okazuje się, że Christiane ma tylko dwa tygodnie. Do tego wszystkiego dochodzi fakt, że ona uwielbia poradniki typu - 30 sposobów na dobre samopoczucie.. ecc. Tonie wręcz w tych poradnikach i oczywiście nie omieszkała nie skorzystać z poradnika na znalezienie szczęścia dla Adama,
Początkowo wszystko robi tak jak tam napisano, jednak każdy punkt z listy okazuję się totalną klapą.
Jednak... Adam się totalnie podporządkowuje jej. Czy udowodni mu, że życie jest piękne...?
Książka w skali od 1- 10  --- mocne 8



piątek, 18 kwietnia 2014

Lerman. J "Uwięziona w bluszczu"

                                           
                  

Książka lekka i przyjemna. Opowiada o skromnej Sophii,
która dostaje się do szkoły aktorskiej w Londynie.
Właścicielem tej szkoły jest słynny aktor Marc. Oczywiście
dziewczyna jest nim bardzo zauroczona i to z
wzajemnością.
Rodzi się między nimi bardzo erotyczne napięcie,
Marc wprowadza Sophie w świat jej dotąd nieznany.
Jest to pierwsza część trylogii i na pewno przeczytam
kolejne części. Tylko jedno.. gdy to czytam to jakbym
czytała Greya z inną fabułą.
Marc jest jakby odzwierciedleniem Christiana, a Sophia
tylko trochę różni się od Any.
Strasznie irytuje mnie to, że książki są "walone" na tak
zwane "jedno kopyto".
Z chęcią przeczytała bym wreszcie coś innego.
Ogólna ocena moja jest taka, że trochę się rozczarowałam
samą fabułą, ale mimo wszystko fajna była, choć czytałam
już dużo lepsze książki. :)

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

J. Lynn  "Zaczekaj na mnie"
                                           


Och..! Co to była za przyjemna lektura. Napisana świetnym, prostym językiem, czytało się ją bardzo szybko. Przeczytałam ją w dwa wieczory i czuję nawet lekki niedosyt. Nie wiem czy są, czy będą jeszcze jakieś części tej książki, ale z chęcią przeczytałabym kolejne.

Książka opowiada o dziewczynie Avery.
Avery ma dziewiętnaście lat, przejeżdża tysiące kilometrów od domu i zaczyna życie w nowym miejscu, w nowej uczelni i poznaję nowych przyjaciół. 
Poznaje też bardzo przystojnego Camerona.
Cam jest zauroczony dziewczyną, ale jak przystało na typowego playboya jest bardzo pewny siebie i baaardzo pewny swojej urody.
Avery ma bardzo mroczną przeszłość, strasznych rodziców, ale ma kochanych przyjaciół. Cam stara się jak może, ale Avery nie chce ładować się w nic poważnego. Choć dziewczyna ucieka od uczuć jakie w niej się rodzą, nie da się uciec przed miłością. 

Jeżeli mam być szczera to strasznie podobała mi się postać Camerona oraz Jackoba. Cam był zabawny, pewny siebie i strasznie uczuciowy, a Jackob (przyjaciel Avery) miał przezabawne dialogi co bardzo mnie bawiło. 
Natomiast postać Avery, no cóż.. czasem mnie trochę denerwowała, a czasem ją rozumiałam. 

Na koniec powiem tyle, że książka jest po prostu fenomenalna. I to co uwielbiam najbardziej to to, że jest pisana w pierwszej osobie. :) 

piątek, 14 marca 2014

Susan Elizabeth Phillips "Odrobina marzeń"

                                           

Zacznę od autorki. Z książkami Susan spotkałam się już wielokrotnie, przeczytałam prawie wszystkie jej powieści i każda jest na swój sposób wyjątkowa. Każda jej opowieść wydobywa ze mnie inne przemyślenia.

Oto kolejna moja pozycja, "Odrobina marzeń" jest to książka bardzo poruszająca. Każdy kto posiada dziecko będzie wzruszony tą historią, mi łezka się zakręciła. 
Myślę, że to głupie płakać nad książkami lub filmami, ale ja już taka jestem. Emocjonuję się często, tak jak w tym przypadku.


Nie chcę za bardzo streszczać tej książki, powiem tyle, że Rachel Stone nie posiada nic oprócz zepsutego samochodu, głodnego dziecka. Wraca do miasteczka gdzie wszyscy ją nienawidzą i spotyka na swojej drodze zarozumiałego gbura, który mogłoby się wydawać nie posiada żadnych uczuć... Mogłoby się wydawać, bo jak każdy wie, wszyscy posiadają jakieś uczucia, nawet gdy są schowane głęboko w sercu. Rachel postara się już o to, aby je odnaleźć. 

Myślę, że takie streszczenie jest wystarczające, bo gdybym powiedziała więcej to książka straciłaby swój urok. 
Polecam.

poniedziałek, 10 marca 2014

Samantha Young "Wbrew Zasadom",

"Wszystkie odcienie pożądania"


    

Dwie książki, dwie historię i tak naprawdę wciąż mi mało. 
Wczoraj dopadłam się do książki, na którą długo czekałam, czyli na drugą część autorki "Wszystkie odcienie pożądania" i dziś już skończyłam ją czytać. Wczoraj wieczorem nie mogłam się od niej oderwać, ale postanowiłam, że opiszę je obie na jednym poście, bo książki są ze sobą powiązane. 

Ale wszystko po kolei. Najpierw zacznę od pierwszej części czyli od "Wbrew zasadom" miałam przyjemność przeczytać ją kilka miesięcy temu, naprawdę bardzo mi się podobała, nie był to zwykły erotyk, nie był to zwykły romans.. ahh.. co to było. Historia trudna, nie tylko dlatego, że Joss przeżyła w życiu tragedię, ale również dlatego, że książka pokazuje problemy nie tylko głównej bohaterki, ale również jej przyjaciółki Ellie. Ciekawa postać Bradena, który pokazuje, że nie jest zwykłym palantem i że dostał od życia niezłego kopa mimo to, nie zamknął się na nową miłość.

Dobra, ale o czym to w ogóle jest? Joss spotyka Badena na swojej drodze, gdy oboje czują, że między nimi iskrzy postanawiają umówić się tylko na relacje "sex i przyjaźń - NIC WIĘCEJ", na początku wszystko było ok, no ale wiadomo co się później stało. 




OKej.. czas zacząć opowieść o drugiej części, według mnie jest lepsza... oj jak ja ją czytałam to żołądek mi się skręcał. 
Druga część jest o bohaterce Johannie, która żyje z matką alkoholiczką i z młodszym bratem Colem. Jo sama pracuje, aby utrzymać dom i zapewnić bratu wszystko czego rodzice nie mogli mu dać. Jo jest z Malcolmem, bogatym, starszym biznesmenem, który daje jej poczucie bezpieczeństwa, lecz kiedy spotyka boskiego Camerona jej życie wywraca się do góry nogami. Oboje są zajęci, ale to co ich przyciąga i co się z nimi dzieje, gdy są razem nie przeszkodzi w niczym.


W pierwszej części jest wzmianka o Jo, pracowała z Joss razem w Clubie, lecz musiałam się trochę zastanowić gdzie ona tam była. 
Dlaczego druga część jest lepsza od pierwszej? 
Postać Jo bardzo mi imponuje, czuje się odpowiedzialna za brata i robi wszystko z myślą o nim, a Cam? Jest wyrozumiały, stara się i to co się dzieje między nimi, aż dreszcz przechodzi. 
Trochę byłam wkurzona na Camerona za to co robił, ale mimo to, nie było relacji "Tylko sex", to był związek. I to było fajne. Cieszyło mnie, że wciąż obecni w książce są Joss i Braden i ogólnie to wzruszająca jest ta historia. 

Co było śmieszne to to, że oni normalnie są jak z bajki, czujecie to, kiedy wchodzi tej jedyny do pomieszczenia, jeszcze go nie widzicie, ale czujecie podniecenie i kurcze... odwracacie się... i?? Stoi grecki Bóg! No padłam na tym! Ale i tak warto było. 

O i jeszcze coś... kurcze.. kto do cholery tłumaczy te tytuły??
Jak można przetłumaczyć "On Dublin Street" na "Wbrew Zasadom"
a "Down London Road" na "Wszystkie odcienie pożądania"
??



niedziela, 9 marca 2014

Susan Elizabeth Phillips "Kandydat na ojca"

                                     
Jane jest nauczycielką fizyki, jest nieprzeciętnie inteligentna, jej IQ jest wysokie. Wszystko czego pragnęła już posiadała, oprócz jednego... nie dziecka (tylko dziecka), a zegar biologiczny tykał. Znalazła idealnego kandydata w postaci Cala Bonnera. Uknuła plan uwiedzenia go i gdy dostała czego chciała los nie był przychylny, bo gdy Cal się dowiedział zrobił to co powinien... 
Nie chcę więcej opowiadać, zepsułabym wszystko, a książki nie trzeba opowiadać, trzeba ją przeczytać. Na początku się tak naśmiałam, że aż łzy mi ciekły. Po prostu postać Jane, jako belferki jest wyśmienita a Cal... cóż... nie jest tym, jakim Jane sobie wyobrażała. Oczywiście happy end na końcu jest, ale to co się po drodze do szczęścia wydarzy trzeba naprawdę przeczytać. Po prostu lektura obowiązkowa. Sama czytałam tą książkę dwa razy i na pewno na tym nie poprzestanę. 

Nie będę się dalej wywodzić, bo naprawdę nie trzeba nic więcej mówić. 
Jeżeli chodzi o autorkę, to uwielbiam ją, przeczytałam jej mnóstwo książek i każda jest na swój sposób wyjątkowa. 


Roxanne St. Claire "Straceni za miłość"

              
Bardzo fajna książka, dzieje się bardzo dużo, akcja bardzo szybko się toczy i co najważniejsze trzyma w napięciu jak cholera. Nie chcę za dużo o niej opowiadać, bo książka sama za siebie mówi. Sama okładka jest reklamą tej powieści i za okładkę daje 10 punktów. Jest to książka moim zdaniem bardziej kryminalna z wątkiem romantycznym. Sami bohaterowie są świetni i to co się za nimi kryje daje początek czegoś niezwykłego.
A o czym jest ta książka? W zasadzie to napiszę tylko kilka słów. 
Trzydzieści lat temu niewinna kobieta zostaje skazana za morderstwa. Jack Culver zajmujący się tą sprawą chce znaleźć prawdziwego morderce, musi współpracować ze swoją byłą szefową i byłą kochanką, do której wciąż coś czuje. 
Lucy Sharpe musi wszystko kontrolować i chcę odpłacić się Culverowi za to, że ją wykorzystywał jednak gdy znów łączy ich namiętność, Lucy i Jack łamią wszystko i starają się przetrwać i doprowadzić sprawę do końca. 

Finał tej książki był zaskakujący, lubię takie zagadkowe powieści, lubię się zastanawiać trochę i snuć różne hipotezy i oczywiście na końcu zawsze się mylę, z czego bardzo się cieszę. No więc.. nic dodać, nic ująć.